Menu / szukaj

Gwiazdkowa Niespodzianka

Gwiazdkowa niespodzianka

„Gwiazdkowa Niespodzianka” w naszym zborze

W tym roku (2007) po raz pierwszy bierzemy udział w akcji „Gwiazdkowa Niespodzianka”

Odpowiedzialnym za tą służbę jest br. Darek Bednarko.

Mieliśmy 110 paczek, w tym część przygotowaną przez członków naszego zboru. W dniu 02.02.2008 (sobota) w zborze odbyło się spotkanie (w dwóch turach), na które przybyły dzieci wraz z rodzicami (opiekunami), które zostały zaproszone w większości z listy osób wskazanych przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Gliwicach. Na tym spotkaniu usługiwały dzieci z naszego zboru. Następnie rozdano zaproszonym dzieciom paczki i wszystkim chętnym (również rodzicom – opiekunom) Nowe Testamenty. Rozdano około 90 paczek, pozostałe w późniejszym terminie zostały dostarczone dzieciom w ich domach. Br. Darek Bednarko koordynował całość poczynając od spotkań organizacyjnych, transportu paczek do Gliwic, dotarcie do dzieci potrzebujących pomocy (adresy), zorganizowanie spotkania. Wiele innych sióstr i braci się zaangażowało w to dzieło, również dzieci z naszego zboru. Dziękujemy wszystkim, którzy braliście udział w tym dziele. Niech Pan Bóg Wam to wynagrodzi.

Zdjęcia

Gwiazdkowa Niespodzianka (02.02.2008)

Gwiazdkowa niespodzianka

Gwiazdkowa Niespodzianka – akcja charytatywna polegająca na docieraniu z paczkami świątecznymi do dzieci z środowisk najuboższych. Przeprowadzana jest w czasie, który najlepiej symbolizuje miłość Boga w okresie świąt Bożego Narodzenia. Miłość Boga do człowieka jest największą wartością, która przyświeca tej inicjatywie. Ci którzy są jej świadomi i doświadczyli jej w życiu, chcą poprzez okazanie zainteresowania i serca wraz z upominkiem przekazać ją dalej.

Kim jesteśmy?

Nasi wolontariusze wywodzą się z różnych kościołów i wspólnot chrześcijańskich w Polsce, połączonych wizją niesienia pomocy dzieciom. Dołączyliśmy do światowego przedsięwzięcia pod nazwą Operation Christmas ChiId prowadzonego przez międzynarodową organizację Samaritan’s Purse. W zamożniejszych krajach prywatne osoby przygotowują prezenty świąteczne dla ubogich dzieci w innych częściach świata. Nasz kraj jest jednym z 89, do których te paczki trafiły, a pochodzą z Niemiec, Anglii i USA.

W Polsce akcja ma już pięcioletnią tradycję. Świąteczne upominki dotarły już do 400 000 polskich dzieci w większości gmin od Bieszczad po Mazury, Kotlinę Kłodzką i Pomorze. Powstała już spora „armia” wolontariuszy, którzy z jednej strony z dużym poświęceniem pracują na rzecz Gwiazdkowej Niespodzianki, z drugiej zaś rozbudzili społeczne współczucie i szereg dodatkowych inicjatyw zmierzających do przeciwdziałania ubóstwu.

Ostatnie zmiany polityczne a szczególnie przystąpienie Polski do Unii Europejskiej spowodowało, że dotychczasowi darczyńcy bardziej koncentrują się na krajach tzw. Trzeciego Świata, stopniowo zmniejszając dostawy do Polski. Wolontariusze stanęli zatem przed nowym zadaniem: jak kontynuować pracę nie mając wystarczającej ilości darów z zagranicy? Już w roku ubiegłym sami zaczęli przygotowywać paczki na wzór tych zagranicznych. Był to wspaniały pierwszy krok, ale zaledwie kropla w morzu potrzeb. Święta staja się okazją do okazania serca bliźnim i sprawienia odrobiny radości ubogim dzieciom w naszym kraju.

Mówią wolontariusze

Utkwił w moim sercu obraz pewnej czteroletniej dziewczynki. Gdy wzięła w swoje malutkie rączki kolorowo opakowane pudełko „Gwiazdkowej Niespodzianki” ona, jej promieniejąca szczęściem, uśmiechnięta buzia i to pudełko, stanowiły jakąś cudowną jasność na tle ciemnego, brudnego i śmierdzącego otoczenia, które było jej „mieszkaniem”. Myślę, że żaden profesjonalny sprzęt fotograficzny nie byłby w stanie wydobyć obrazu tego, w jakich warunkach to dziecko żyje. Wierzę jednak, że Bóg to widzi… i my odtąd możemy tę dziewczynkę i całą jej rodzinę Jemu przynosić… i da Bóg, że będziemy mogli im pomóc!


To duże przeżycie kiedy widzi się biedne dzieci otwierające paczki. Ten ich uśmiech mówi wszystko. One zaczynają wierzyć, że w tym świecie gdzie bogactwo sąsiaduje z nędzą, są ludzie o otwartym sercu, którzy potrafię wyciągnąć przyjazną dłoń i nie jest to dłoń pusta.


Jedna z dziewczynek, wyjmując z paczki piękny , ciepły moherowy sweterek, długo zastanawiała się, czy będzie go nosić, czy tylko na niego patrzeć, żeby się nie zniszczył. Nigdy wcześniej nie otrzymała tak pięknego prezentu.


W jednej z odwiedzonych rodzin 3-letni chłopczyk po otworzeniu paczki wyciągnął zimowe buciki. Były w sam raz na jego nóżkę. Jego mama rozpłakała się, ponieważ jego stare buciki były już na niego za małe i w dodatku przetarte. Od kilku tygodni dziecko nie wychodziło z domu. W innym domu 11-letni chłopiec otrzymał w paczce malutkie radio. Często prosił mamę o radio dla siebie ale zawsze otrzymywał tę samą odpowiedź: – dziecko, na chleb nie mam a radio ci kupię? Jego marzenie zostało spełnione.


Maciek ok. 10 lat, podszedł do mnie ze łzami w oczach. Zapytałam: Maciuś nie podobają Ci się prezenty? Oto co usłyszałam: Prezenty z tej paczki bardzo mi się podobają, tylko że mój tata odwiedza mnie czasem w szkole i obiecał mi, że dzisiaj przyjdzie i da mi prezent. Ale on nie przyszedł do mnie w ogóle. A pani mnie nie zna i przywiozła mi pani taką dużą paczkę, dziękuję! To co usłyszałam, sprawiło, że z oczu popłynęły łzy, a serce kołatało mi ogromnie ze wzruszenia.